B - JACHU19 - Marcin

Tu znajdziesz zdjęcia naszych Mant! Ty również możesz zaprezentować swoją Mantę niezależnie od jej stanu.

Moderatorzy: dziad1, YAQB

ODPOWIEDZ
Daniello
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 1249
Rejestracja: czwartek, 19 cze 2003, 08:12
Imię:
Lokalizacja: Radom/Kraków
Kontakt:

Post autor: Daniello » piątek, 06 lip 2012, 15:27

jachu19 pisze:
magic pisze:regeneracja 700 zł? A co było jeszcze w cenie? tzn co zawierało sie w "miłej obsłudze"
Nie bylo loda, jesli o to ci chodzi :)
Zostawilem auto z luzem na przekladni 2cm a odebralem bez - tak wygladala usluga z mojej strony.
demontaz/montaz - nie pamietam ile dokladnie, ale chyba - 50zl
regeneracja (zestaw naprawczy + robocizna) - 350?
nowe gumy - 50zl
zbieznosc - 120zl ?
i to razem mialo byc 550zl, ale zadzwonili, ze oprocz luzu na kolach jest tez luz na kierze (krzyzak) i czy tez to naprawiamy za 150zl?, no to naprawili.
Wczesniej bylem we Wrocku przy obornickiej i na dzien dobry zawolali 700zl, a ktos potem polecil mi ten Mirkow, wiec tam pojechalem.

Ja wiem, ze wiekszosc z was zrobilaby to za darmo samemu, ale jak juz kiedys mowilem - nie jestem mechanikiem. Klamke moge sam wymienic, wentylator przerobic, ale tutaj jakis moj blad wynikajacy z braku doswiadczenia, narzedzi, garazu etc. wplywa na bezpieczenstwo jazdy i nie robie takich rzeczy sam.
Jachu, nie przejmuj się. liczy się Twój spokoj psychiczny. To czy zapłaciłeś dużo czy mało to sam zweryfikujesz za jakiś czas. Teraz ważne ze Manta jezdzi i robi to możliwie bezpiecznie.
Większość lub duża cześć z 'nas' zrobiła by to samemu, bo mają do tego możliwości i wiedze, ale pośród nich znam też takich, którzy dali by i 2x wiecej niż Ty, bo swój wolny czas wolą poświęcić na bardziej pożyteczne rzeczy ;)
Misza
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 788
Rejestracja: środa, 10 sie 2005, 20:46
Imię:
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Misza » piątek, 06 lip 2012, 20:20

Ja dałem 500 zł za kompletnie odnowioną przekładnie (sama cena koncowek, drazkow itp to juz prawie 250 zł) wiec cena uczciwa.
już ponad 60 opelków :)
Obrazek
Awatar użytkownika
magic
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 4422
Rejestracja: piątek, 20 cze 2003, 11:53
Imię:
Lokalizacja: teraz Śląsk. Bujaków.

Post autor: magic » niedziela, 08 lip 2012, 09:54

jachu19 pisze:
magic pisze:regeneracja 700 zł? A co było jeszcze w cenie? tzn co zawierało sie w "miłej obsłudze"
Nie bylo loda, jesli o to ci chodzi :)
Zostawilem auto z luzem na przekladni 2cm a odebralem bez - tak wygladala usluga z mojej strony.
demontaz/montaz - nie pamietam ile dokladnie, ale chyba - 50zl
regeneracja (zestaw naprawczy + robocizna) - 350?
nowe gumy - 50zl
zbieznosc - 120zl ?
i to razem mialo byc 550zl, ale zadzwonili, ze oprocz luzu na kolach jest tez luz na kierze (krzyzak) i czy tez to naprawiamy za 150zl?, no to naprawili.
Wczesniej bylem we Wrocku przy obornickiej i na dzien dobry zawolali 700zl, a ktos potem polecil mi ten Mirkow, wiec tam pojechalem.

Ja wiem, ze wiekszosc z was zrobilaby to za darmo samemu, ale jak juz kiedys mowilem - nie jestem mechanikiem. Klamke moge sam wymienic, wentylator przerobic, ale tutaj jakis moj blad wynikajacy z braku doswiadczenia, narzedzi, garazu etc. wplywa na bezpieczenstwo jazdy i nie robie takich rzeczy sam.
zaraz, zaraz to zmienia postać rzeczy. Regeneracja przekładni to jedno, a kompleksowa naprawa to drugie. Dlatego zapytałem co było w cenie.

I takich rzeczy nie da się za bardzo robic samemu, bo to wymaga specjlistycznego sprzetu- choćby szlifierki do płaszczyzn do przeszlifowania listwy od dołu.
Natomiast super że zregeneorwałes krzyżaka, bo w zakładzie gdzie ja oddałem przekładnie takich rzeczy nie robią.
jak do tego dodać ustawienie zbieżności, to cena wychodzi OK ( choć u nas zrobiłbyś to troszkę taniej, ale to wynika z innych cen cząstkowych)

Jak widać, nasza czujność był uzasadniona- regeneracja przekładni nie kosztowała 700 zł, bo była cena za kompletną naprawę układu kierowniczego. Jeszcze tylko łożysko za 7 zł i masz wszystko nowe.
Manta się nie psuje, tylko jak każdy sportowy wóz wymaga drogich i częstych serwisów.
Awatar użytkownika
Grzechu_1990
Swój człek :)
Swój człek :)
Posty: 442
Rejestracja: wtorek, 08 lis 2011, 21:54
Imię:
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Grzechu_1990 » sobota, 03 lis 2012, 17:27

Awatar użytkownika
jachu19
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 580
Rejestracja: środa, 18 sty 2012, 08:00
Imię:
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: jachu19 » wtorek, 06 lis 2012, 14:35

Dzieki za linka, w sumie nie wiem, czy sie cieszyc, czy smucic, "junktimer" nie brzmi zbyt fajnie.
Manta moknie, bo dupowoz (Subaru Justy) juz czwarty tydzien u mechanika :/
Opel Manta B GT/E '85
Awatar użytkownika
Grzechu_1990
Swój człek :)
Swój człek :)
Posty: 442
Rejestracja: wtorek, 08 lis 2011, 21:54
Imię:
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Grzechu_1990 » wtorek, 06 lis 2012, 19:33

Bierz to z przymrużeniem oka ;)
Awatar użytkownika
jachu19
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 580
Rejestracja: środa, 18 sty 2012, 08:00
Imię:
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: jachu19 » sobota, 08 gru 2012, 21:41

Manta w garazu:
Obrazek
Justy w akcji + pierwsze sukcesy:
Obrazek
Opel Manta B GT/E '85
Awatar użytkownika
dzem
Swój człek :)
Swój człek :)
Posty: 365
Rejestracja: sobota, 21 lip 2007, 15:19
Imię:
Lokalizacja: Malbork
Kontakt:

Post autor: dzem » sobota, 08 gru 2012, 22:48

I to ROZUMIEM :) Teraz wszystko na swoim miejscu :) Manta uszanowana, a w sporcie sukcesy :) GRATULUJE :)
Jeszcze troszkę i narodzi się nowa Manta " Moja MANTA"
Awatar użytkownika
ROBERT
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 1484
Rejestracja: piątek, 14 gru 2007, 07:19
Imię:
Lokalizacja: Silesia

Post autor: ROBERT » poniedziałek, 10 gru 2012, 18:25

Manta na słusznym miejscu o tej porze roku, puchary spox, fajne.
Ale te subaru... (sorry, ale brzydkie, jak noc)- nie bierz tego do siebie, bo każdy jeździ, czym chce.
ROBERT.

Obrazek
Awatar użytkownika
jachu19
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 580
Rejestracja: środa, 18 sty 2012, 08:00
Imię:
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: jachu19 » środa, 12 gru 2012, 19:37

ROBERT pisze:Manta na słusznym miejscu o tej porze roku, puchary spox, fajne.
Ale te subaru... (sorry, ale brzydkie, jak noc)- nie bierz tego do siebie, bo każdy jeździ, czym chce.
Chodzilo o male 4WD, ja tez nie przepadam za tym wygladem i mysle, co z tym zrobic.
Ale i tak ci powiem, ze ze wszystkich rocznikow Justy to jest "najmniej brzydkie".
Opel Manta B GT/E '85
Awatar użytkownika
Def
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 1034
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2004, 19:33
Imię:
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Post autor: Def » środa, 12 gru 2012, 23:04

jachu19 pisze: ... i mysle, co z tym zrobic.
Nie ma sensu. Idealnego pojazdu nie ma. Jeden ma takie zalety, drugi inne. Nie ma sensu z tym walczyć. To tak jak tuningowanie rodzinnego samochodu VW Golf :twisted:

Na codzień jeżdżę Toyotą Starlet z 96r która mi pali 7,8 litra LPG :) a robię dziennie 120 km. Do tego absolutnie nic jej nie rusza. 120 km dziennie od roku i ani jednej awarii. I co z tego że jest brzydka, jak ją nalewam do pełna za 100zł i robię 500km!

Tak samo tutaj. Justy nie ma wyglądać tylko skutecznie nabierać prędkości.
pozdro.
Awatar użytkownika
ROBERT
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 1484
Rejestracja: piątek, 14 gru 2007, 07:19
Imię:
Lokalizacja: Silesia

Post autor: ROBERT » czwartek, 13 gru 2012, 08:39

Def pisze:
jachu19 pisze: ... i mysle, co z tym zrobic.
Nie ma sensu. Idealnego pojazdu nie ma. Jeden ma takie zalety, drugi inne. Nie ma sensu z tym walczyć. To tak jak tuningowanie rodzinnego samochodu VW Golf :twisted:

Na codzień jeżdżę Toyotą Starlet z 96r która mi pali 7,8 litra LPG :) a robię dziennie 120 km. Do tego absolutnie nic jej nie rusza. 120 km dziennie od roku i ani jednej awarii. I co z tego że jest brzydka, jak ją nalewam do pełna za 100zł i robię 500km!

Tak samo tutaj. Justy nie ma wyglądać tylko skutecznie nabierać prędkości.
pozdro.
Za Defem, nie rób nic, niech przywozi pucharki, jeździ niezawodnie i sprawia frajdę.
Jest brzydka (wg mnie) z natury, ale to jest też zaleta Justy-ny, tak jak i Starletki, czy mojego kartofla- nikt tego nie ukradnie. Można, zdecydowanie się tym poruszać anonimowo, bo na takie nieszczególne nikt nie zwraca uwagi, a to jest duży atut. Z Mantą, niestety nie przejdzie, wszyscy widzą Cię w tłumie, choćby nie wiem, jak brudna była.
Ku-de, ostatnio nawet Frytka rzuca się w oczy, bo mało już ich :evil:
ROBERT.

Obrazek
Awatar użytkownika
jachu19
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 580
Rejestracja: środa, 18 sty 2012, 08:00
Imię:
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: jachu19 » wtorek, 16 kwie 2013, 20:28

Od dziś śmiem nazywać się EXPERTEM od wymiany klamki w Mancie.

Klamkę pasażera wyjmowałem/zakładałem 6 razy, i jeszcze klamkę pasażera dziś raz.
Za każdym razem idzie mi coraz szybciej, znam już wszystkie plastiki, śrubki i druciki, optymalną kolejność ich odpinania i odkręcania. Pomimo kiepskiego dostępu i widoczności (bo szyny szyby wszystko zasłaniają) rozkładam i składam to w mig :)

Przy okazji przesmarowałem mechanizm, ale to i tak się będzie psuło, ten mechanizm jest fatalny.
Opel Manta B GT/E '85
Filip
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 2927
Rejestracja: poniedziałek, 23 cze 2003, 10:32
Imię: Filip
Lokalizacja: ***
Kontakt:

Post autor: Filip » czwartek, 18 kwie 2013, 11:48

jachu19 pisze:Od dziś śmiem nazywać się EXPERTEM od wymiany klamki w Mancie.

Klamkę pasażera wyjmowałem/zakładałem 6 razy, i jeszcze klamkę pasażera dziś raz.
Za każdym razem idzie mi coraz szybciej, znam już wszystkie plastiki, śrubki i druciki, optymalną kolejność ich odpinania i odkręcania. Pomimo kiepskiego dostępu i widoczności (bo szyny szyby wszystko zasłaniają) rozkładam i składam to w mig :)

Przy okazji przesmarowałem mechanizm, ale to i tak się będzie psuło, ten mechanizm jest fatalny.
W tych klamkach to padają chyba te kołeczki rozporowe służące za zawiasy? Jak je wymienisz to masz spokój na następne 20 lat. Ja je spryskuję WD40 co jakiś czas i nigdy jeszcze mi nie padły.
Awatar użytkownika
jachu19
Znawca Manciarstwa :)
Znawca Manciarstwa :)
Posty: 580
Rejestracja: środa, 18 sty 2012, 08:00
Imię:
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: jachu19 » piątek, 19 kwie 2013, 07:19

Filip pisze:W tych klamkach to padają chyba te kołeczki rozporowe służące za zawiasy? Jak je wymienisz to masz spokój na następne 20 lat. Ja je spryskuję WD40 co jakiś czas i nigdy jeszcze mi nie padły.
Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić :)
pierwszy raz złamał się bolec popychający taką ruchomą blaszkę; drugi raz wypadł kołeczek, o którym piszesz; trzeci raz złamał się bolec, którego miał się trzymać wspomniany kołeczek; a teraz niedawno urwał się nit, na którym trzyma się ta ruchoma blaszka ciągnąca linkę i popychana przez bolec klamki. Między tym miałem jeszcze kilka nieudanych prób naprawy niektórych z w.w wad.
Więc wychodzi na to, że tylko ja jestem takim pechowcem...
Opel Manta B GT/E '85
ODPOWIEDZ