Tym razem jesienna aura okazała się dla zawodników łaskawa. Co prawda brak słońca sprawił, że nie był to rajd w typowej dla Rajdu Żubrów scenerii „złotej polskiej jesieni”, ale sucha nawierzchnia pozwoliła rozwinąć większe prędkości i osiągnąć zdecydowanie lepsze, od zeszłorocznych, czasy przejazdów.